Skocz do zawartości
Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies! Więcej informacji

Ta strona używa cookies!

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.Więcej informacji tutaj

 

 

janio

Dziadowski serwis Go Clever

Recommended Posts

Jak w temacie - rok temu zakupiłem smartwatcha Go Clever Quantum 550, po pewnym czasie zaczęły się problemy z użytkowaniem telefonu, który:

1. Sam się wyłączał i trzeba było odczekać jakiś czas, żeby móc go ponownie uruchomić.

2. W czasie rozmowy przychodzącej, po paru sekundach zrywał połączenie.

3. Były trudności w naładowaniu baterii, a ostatnio w ogóle nie dawała się naładować.

 

Zgłosiłem usterki do sklepu 4Kraft, z którego, za pośrednictwem Allegro, sprzęt zakupiłem - kazali spakować sprzęt i czekać na kuriera, od którego dowiedziałem się, że ma dostarczyć ten sprzęt do:

Serwis Centralny, GOCLEVER Sp. z O.o. , ul. Skórzewska 35, Wysogotowo (Poznań), 62-081 Przeźmierowo, Polska.

 

Ok, kurier przyjechał, sprzęt odebrał - po około tygodniu, dzwoni kurier, że ma dla mnie przesyłkę, ok odbieram - smartwatch, ten sam, a więc myślę sobie - naprawiony.

Wyciągam urządzenie oraz protokół serwisowy, w którym jest jedna, jedyna diagnoza - niesprawna bateria, która nie podlega gwarancji - jeśli jestem zainteresowany wymianą baterii na mój koszt, to mam odesłać z powrotem urządzenie lub zakupić u nich w serwisie taką baterię i samemu sobie wymieć.

 

Myślę sobie, po kiego grzyba mam odsyłać telefon, tylko po to, żeby ktoś z serwisu włożył nową baterię - kompletna bzdura - takąż też wydała mi się sytuacja, że serwis, mając do mnie namiary, zarówno telefon jak i e-mail (dołączyłem do przesyłki razem z opisem usterek), zamiast się ze mną skontaktować i ustalić, czy zgadzam się na odpłatna wymianę baterii, po prostu odesłał sprzęt.

 

Ok, myślę sobie, w sumie, co za różnica - kupię u nich, po prostu tę baterię i sobie wymienię, żaden kłopot - tak też zrobiłem - jeszcze tego samego dnia, napisałem e-maila, na adres podany w protokole naprawy, z zapytaniem, w jaki sposób mogę tę baterię u nich zakupić - dostałem e-maila, że mam zrobić przelew na kwotę 85,00 zł (70 zł bateria + 15 złotych przesyłka - list polecony kosztuje 4,20 zł), ale ok - zapłaciłem.

 

Po około 2 tygodniach przyszła przesyłka z baterią, którą natychmiast wymieniłem i próbowałem naładować - bateria naładowała się do 46% i dalej ani rusz, co więcej telefon, jak się wyłączał, tak nadal się wyłącza i jak zrywał połączenia przychodzące, tak nadal zrywa.

 

Piszę więc po raz kolejny do sklepu 4Kraft, że otrzymałem nienaprawiony sprzęt - odpowiedź - proszę spakować o czekać na kuriera - procedura, dokładnie jak poprzednio.

 

Mija tydzień - nic, mija drugi - nic, mija trzeci - nic, mija czwarty - wchodzę na stronę serwisu żeby sprawdzić status naprawy - brak zgłoszenia o takim numerze, jaki otrzymałem - zdziwiłem się wielce, a więc dzwonię bezpośrednio do serwisu - odbiera gostek - mówię mu o co chodzi, a on po sprawdzeniu, mówi, że faktycznie naprawy o tym numerze nie ma, bo w telefonie zostały zdiagnozowane usterki, których oni, nie są w stanie naprawić - konkretnie chodziło o uszkodzenie płyty głównej.

Powiedział mi również, że już wysłali info do 4Kraft, wraz z fakturą korygującą, sugerując 4Kraft, zwrot kosztów zakupu - ok, myślę sobie, ale co z baterią, którą kazali mi kupić, a która nie pasuje do żadnego innego telefonu - gostek nie wie i proponuje, żeby się skontaktował z osobą od której, u nich w serwisie zakupiłem tę baterią - dzwonię więc do gościa, (Przemysław Sójka) a on mi mówi, że mogą mi tę baterię odesłać - pytam go zatem, po co mi bateria, skoro nie mam urządzenia - ta wersja została wycofana ze sprzedaży i zastąpiona wersją Quantum 2 550, do której bateria nie pasuje - a on mi na to, że jest mu przykro, ale nic więcej zrobić nie może.

 

Żeby mieć sprawę na piśmie, wysyłam do niego e-maila, w którym tłumaczę, jak krowie na rowie, że baterię zakupiłem tylko dlatego, że ich fachowiec nie był w stanie, prawidłowo zdiagnozować usterek telefonu, bo gdyby to zrobił prawidłowo, już wówczas postawiłby diagnozę o uszkodzeniu płyty głównej - teraz będzie najlepsze, poniżej odpowiedź gostka, który nazywa się Przemek Sójka, któremu "jest przykro", że naciągnął mnie na dodatkowy koszt - cytat dosłowny (kopiuj - wklej):

 

 

"Witam

 

Bateria byłą uszkodzona i dlatego trzeba ją było wymienić. To nie jest tak, że nie można naprawić tego urządzenia ale, że oczekiwanie na części przekroczy maksymalny możliwy czas naprawy. W takiej sytuacji nie pozostaje nam nic innego niż wystawić Protokół nienaprawialności. Przykro mi, że najpierw zakupił Pan baterię a teraz uszkodzona jest płyta główna, jednak bez wymiany baterii nie byłoby możliwe wykrycie innych problemów z urządzeniem."

 

 

 

Co Wy na to?Fabryczny Serwis, któremu klient musi kupić baterię, bo bez tego, nie jest w stanie przeprowadzić diagnozy sprzętu.

Edytowane przez Qrzy
Usunięcie zbędnych linków reklamowych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×